Ponad tysiąc osób podpisało się pod protestem w sprawie budowy instalacji do mineralizacji opadów na terenie istniejącej oczyszczalni ścieków w dzielnicy Ciernie w Świebodzicach. - Mamy już oczyszczalnie ścieków, która jest w 99 procentach dla Wałbrzycha, a nie dla nas, ale smród wąchamy my. Teraz jeszcze jakaś spalarnia? - Nigdy – mówią zgodnie mieszkańcy Cierni. Do Zespołu Szkół Integracyjnych, w którym odbywało się spotkanie, przyszło blisko 200 świebodziczan, głównie mieszkańców Cierni. Początkowo zgromadzili się w jednej z klas. Gdy przestali mieścić się w pomieszczeniu spotkanie przeniesiono na korytarz. Bogdan Kożuchowicz zaproponował, aby w pierwszej kolejności inwestor przedstawił firmę i opowiedział o samej inwestycji. Mieszkańcy nie chcieli jednak czekać. Natychmiast rozpoczęli serię pytań. Napięcie można było wyczuć od pierwszego z nich.
- Kto jest właścicielem firmy, kiedy powstała i jaki ma kapitał zakładowy? - zapytał mieszkaniec w drugim rzędzie.
- Właścicielami są osoby fizyczne posiadające kapitał w innych spółkach, zajmujące się budową hal przemysłowych i magazynowych. Siedziba spółki znajduje się w Warszawie, a biuro w Ostrowie Mazowieckim. Kapitał to środki własne oraz kredyty – powiedział Marek Choromański, przedstawiciel spółki .
- Jaka jest kwota kapitału zakładowego? - padło kolejne pytanie z sali.
- Spółka powstała w tym roku jako spółka celowa – mówił dalej inwestor.
- Ile macie kapitału?. Czy to prawda, że 50 tysięcy? - domagali się odpowiedzi mieszkańcy.
- Tak. - przyznał Choromański.
Uczestnicy spotkania kontynuowali.
- Nie macie strony internetowej. Nie można dodzwonić się do właściciela. Nie ma żadnych informacji na temat tego, co zrobiliście przez te kilka miesięcy, jakie budowy wykonaliście, z kim współpracowaliście czy ile pieniędzy wydaliście. To chyba podstawowa wiedza, aby wyjść z propozycją do naszego miasta – sugerował kolejny świebodziczanin.
- Nie ma strony, bo co w niej podać? Jeśli będziemy mieć raport środowiskowy i decyzję budowlaną na produkcję, wówczas będzie można umieścić informacje na stronie, że coś robimy w Świebodzicach – próbował się bronić przedstawiciel firmy.
-Dlaczego wybór padł na nasze miasto? - dopytywano dalej.
- Nie tylko na Świebodzice. Nie stać nas jako prywatne osoby, aby budować w wielu miejscowościach....
- Nie interesują mnie inne miejscowości. Pytam dlaczego tutaj? - domagał się konkretnej odpowiedzi kolejny uczestnik.
- Złożyliśmy ofertę, bo tu jest idealna lokalizacja – zaczął mówić przedstawiciel firmy.
Po tych słowach sala rozbrzmiała śmiechem.
- Chyba dla Pana... – ktoś krzyknął.
- Państwo się śmiejecie, ale na oczyszczalni ścieków jest naprawdę idealna lokalizacja. Proszę nie mylić mineralizacji i utylizacji odpadów ze spalaniem – kontynuował Choromański.
- Ile będzie to kosztować? - zadał pytanie Ireneusz Zyska.
- Dużo pieniędzy – usłyszał w odpowiedzi.
- Milion, dwa, pięć? - pytali dalej uczestnicy spotkania.
- Ponad sto milionów – powiedział gość.
- Czy do realizacji takiej inwestycji wiarygodna jest firma, która powstała kilka miesięcy temu i ma kapitał zakładowy pięćdziesiąt tysięcy złotych? - sugerował Zyska
- Tak, bo to nie musi być spółka giełdowa – odpowiedział przedstawiciel firmy. Oczyszczalnia ścieków, na terenie której inwestor chce wybudować instalację, należy do Wałbrzyskiego Związku Wodociągów i Kanalizacji.
- Wałbrzyski Związek jeszcze nie zdecydował o jakiejkolwiek formie zbycia tej działki - podkreślał Zdzisław Dobrowolski, dodając, że WZWiK ma coraz większe kłopoty z utylizacją powstałych osadów, gdyż umowa na wywożenie ich na wałbrzyskie hałdy już się kończy.
- Czy miasto ma zaufanie do spółki, która ma kapitał 50 tysięcy złotych i działa kilka miesięcy? Ciernie na własnej skórze się już przekonały jak to jest. Począwszy od koksowni przez oczyszczalnię ścieków, która powstała głównie dla Wałbrzycha. Tyle tylko, że my, a nie oni to wąchamy. Teraz jeszcze spalarnia. Też głównie dla Wałbrzycha. Nie ma i nie będzie naszej zgody – podsumował mężczyzna siedzący z boku.
W końcu głos zabrał sam gospodarz.
- Nie ma żadnej decyzji, dotyczącej inwestycji. Wciąż czekam na opinię sanepidu oraz uzgodnienia z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska we Wrocławiu. Dopiero wówczas wydam decyzję – powiedział Bogdan Kożuchowicz, burmistrz Świebodzic.
Mieszkańcy zapewnili, że podejmą wszelkie możliwe środki, aby wstrzymać budowę instalacji do mineralizacji opadów. Czy mógłby Pan odwieźć na własny koszt tego pana do domu po drodze przekonać go, aby już nie wracał? Będziemy wtedy mieli uznanie dla pana burmistrza – zakończył oryginalną wypowiedzią spotkanie jeden z uczestników. Rafał Pawłowski
źródło : 30 minut
Udział Świdnicy w projekcie Elektryczne Śmieci przedłużony do 2029 roku! W świdnickim Urzędzie Miasta, podpisano prozumienie w tej sprawie. Udział w spotkaniu wzięli m.in. zastępca prezydenta Krystian Werecki oraz przedstawiciele projektu Elektryczne Śmieci - Fundacja Odzyskaj Środowisko i Biosystem.
czytaj więcejPaństwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie, Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej we Wrocławiu poinformował, że od środy, 20 listopada w ramach prac remontowych na zbiorniku Witoszówka w Świdnicy rozpocznie się sukcesywne obniżanie poziomu piętrzenia wody.
czytaj więcejZ okazji zbliżającego się wielkimi krokami jubileuszu 70-lecia przyłączenia Pełcznicy do Miasta Świebodzice, serdecznie zapraszamy dzieci i młodzież klas 4-8 Szkół Podstawowych, do udziału w konkursie plastycznym pt. „PEŁCZNICA – Z CZYM CI SIĘ KOJARZY?”.
czytaj więcej100 metrów sześciennych! Właśnie tyle śmieci wydobyli z Jeziora Bystrzyckiego żołnierze pracujący niestrudzenie w ostatnich tygodniach, by przywrócić przedpowodziowy blask naszej okolicy.
Podczas wrześniowej powodzi lokalne rzeki, w tym największa z nich – Bystrzyca, porywały wszystko co stanęło im na drodze.
czytaj więcejW ramach programu Fundusze Europejskie dla Dolnego Śląska 2021-2027, Świdnica otrzymała dotację na przeprowadzenie termomodernizacji 9 budynków znajdujących się w zasobach miasta. Całkowita wartość projektów to 9 136 611,72 zł, wartość ich dofinansowania wyniesie 7 158 037,50 zł.
czytaj więcej