Opady występujące w ostatnich latach m.in. w Polsce są gwałtowniejsze. Burze i intensywne deszcze - jeśli już są - to trwają długo i są bardzo obfite, albo przez długi czas nie występują wcale – powiedział PAP dr hab. Robert Twardosz z Zakładu Klimatologii Uniwersytetu Jagiellońskiego.
„Po suchych latach 90. mamy wrażenie, że powracamy w fazę zwiększonych opadów – powiedział klimatolog. – Obserwujemy dłuższe okresy opadowe, przeplatane okresami pozbawionymi opadów, które trwają przez kilka lub kilkanaście dni”.
„W zeszłym roku mieliśmy bardzo suchy kwiecień, mokry maj i mokry czerwiec, a potem znów następował okres suszy. W tym roku sytuacja była podobna: początkowo bardzo duże opady, potem kilkunastodniowa susza, po której znów powróciły deszcze” – powiedział dr Twardosz.
Jak podkreślił, jeśli w takich długotrwałych opadach nie doświadczymy przerwy, to efektem może być sytuacja z maja czy czerwca, w której opady przekroczyły kilkakrotnie normę.
Zdaniem klimatologa, struktura opadów wyraźnie się zmieniła. Taką sytuację może determinować wiele czynników, jednak naukowcy do końca nie znają mechanizmów, które rządzą zmiennością cyrkulacji atmosferycznej, wpływającej na zmienność i strukturę opadów deszczu.
Trudno również powiedzieć co będzie w przyszłości, czy czekają nas lata suche czy raczej musimy spodziewać się dużych opadów deszczu. „Opady są bardzo zmienne w czasie i przestrzeni” – zaznaczył klimatolog.
Czasami nie sprawdzają się nawet prognozy 24-godzinne podawane przez synoptyków. „Zjawiska przyrodniczego nie jesteśmy w stanie przewidzieć ze 100-proc. dokładnością, bo przyroda rządzi się własnymi prawami” – podkreślił rozmówca PAP.
Zdaniem dra Twardosza, do rozbieżności między prognozami a rzeczywistą pogodą dochodzi, bo prognozy pogody opierają się na modelach matematycznych. „To co dzieje się w przyrodzie próbuje się opisać za pomocą równań, co nie zawsze jest możliwe” - dodał klimatolog.
Przypomniał, że bieżący monitoring pogody prowadzi się również przez obserwacje radarowe. Czasem jednak zjawiska atmosferyczne rozwijają się tak szybko, że trudno w ciągu kilkunastu minut dotrzeć do całego społeczeństwa, lub nawet określonej jego części, by skutecznie ostrzec przed zagrożeniem.
Zdaniem rozmówcy PAP trudno dziś uniknąć strat materialnych spowodowanych np. nagłymi powodziami, ponieważ w ostatnich latach z zabudową zeszliśmy w doliny rzek. Gdy rzeka wyleje się ze swego wąskiego koryta, to musi rozlać się właśnie na zagospodarowane już tereny zalewowe.
Źródło: swiebodzice.pl/ekoedukacja za PAP
Udział Świdnicy w projekcie Elektryczne Śmieci przedłużony do 2029 roku! W świdnickim Urzędzie Miasta, podpisano prozumienie w tej sprawie. Udział w spotkaniu wzięli m.in. zastępca prezydenta Krystian Werecki oraz przedstawiciele projektu Elektryczne Śmieci - Fundacja Odzyskaj Środowisko i Biosystem.
czytaj więcejPaństwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie, Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej we Wrocławiu poinformował, że od środy, 20 listopada w ramach prac remontowych na zbiorniku Witoszówka w Świdnicy rozpocznie się sukcesywne obniżanie poziomu piętrzenia wody.
czytaj więcejZ okazji zbliżającego się wielkimi krokami jubileuszu 70-lecia przyłączenia Pełcznicy do Miasta Świebodzice, serdecznie zapraszamy dzieci i młodzież klas 4-8 Szkół Podstawowych, do udziału w konkursie plastycznym pt. „PEŁCZNICA – Z CZYM CI SIĘ KOJARZY?”.
czytaj więcej100 metrów sześciennych! Właśnie tyle śmieci wydobyli z Jeziora Bystrzyckiego żołnierze pracujący niestrudzenie w ostatnich tygodniach, by przywrócić przedpowodziowy blask naszej okolicy.
Podczas wrześniowej powodzi lokalne rzeki, w tym największa z nich – Bystrzyca, porywały wszystko co stanęło im na drodze.
czytaj więcejW ramach programu Fundusze Europejskie dla Dolnego Śląska 2021-2027, Świdnica otrzymała dotację na przeprowadzenie termomodernizacji 9 budynków znajdujących się w zasobach miasta. Całkowita wartość projektów to 9 136 611,72 zł, wartość ich dofinansowania wyniesie 7 158 037,50 zł.
czytaj więcej